Mamy gości…..
Kalendarzowo jest zima, na działce jest jeszcze wiele oznak jej obecności. Ale w powietrzu już czuć nadejście wiosny. Piękna pogoda sprawiła, że postanowili nas odwiedzić Beata z Maćkiem i Pippi. Zula jakby czuła, że coś się wydarzy, często spoglądała w kierunku bramy, czekając na przyjazd gości.

Jak zwykle, zaczęło się od szaleństwa w ogrodzie. Dobrze, że na sporej części działki nie ma już śniegu.



Bardzo się cieszę, że mimo wielkiej agresji Zuli do psów, udało jej się zaprzyjaźnić z Pippi. Zarówno na terenie, jak i w domu, nie ma problemów. Po ogrodowych zabawach przychodzi czas na odpoczynek.


