Kaczki, kaczki… ciąg dalszy
Skorzystałam z pięknej grudniowej pogody i poszłam z dziewczynami do parku zobaczyć co słychać u kaczuszek. Odniosłam wrażenie, że przybyło ich trochę w ciągu tego miesiąca. Nie wiem, czy to za sprawą pięknej pogody, czy ciągłego dokarmiania, ale kaczki chyba wcale nie zamierzają opuścić tego miejsca. Co to będzie jak staw zamarznie? Ale póki co, nie mogę się na nie napatrzeć.
Juma z Cubą tylko mogły popatrzeć jak ja zajmuję się innymi obiektami do fotografowania.